Szafa Rebelianta, czyli koszulki, bluzy i gadżety

Masz ochotę wyróżnić się w tłumie? Koniecznie zajrzyj do naszego sklepu! Więcej...

Etapy rozwoju

Czyli o tym, jak tytuł ewoluował na przestrzeni ostatnich lat. Więcej...

Zdjęcia i filmy

Obejrzyj multimedialne materiały z gry! Więcej...

Insurgency WIKI

Czyli kompendium wiedzy dla starych wyjadaczy produkcji, jak i osób, które do dziś nie miały styczności z tytułem. Więcej...

New World Interactive

Oficjalna strona twórców gry. Więcej...

 

What’s up Insurgency?

insfbsteam1

No właśnie, to dobre pytanie i wydaje się być jak najbardziej  na czasie. Powodów jest przynajmniej kilka, a pierwszym z nich to cisza jaka panuje w obozie deweloperów. Od dłuższego czasu gracze nie uzyskali żadnych nowych informacji na temat dalszych losów gry – no może poza kilkoma lakonicznymi wzmiankami, które dotyczyły kolejnego update’u. Nie podano jednak żadnej daty kiedy ów aktualizacja ujrzy światło dzienne. Szkoda, bo powstało kilka społecznych inicjatyw mających na celu wprowadzenie Insurgency poziom wyżej, czyli do rozgrywek turniejowych w profesjonalnych ligach e-sportowych…

Przede wszystkim mowa tu o lidze ESL, w której odbyły się już testowe, jednodniowe turnieje – z jakim skutkiem o tym za chwilę. Jest jednak kilka autorskich projektów, które skierowane są głównie dla graczy zza wielkiej wody i to tam widać największe poruszenie, działanie jakie towarzyszy grze. Na naszym, ojczystym kontynencie, póki co trwają spory pomiędzy graczami co i jak grać. Niestety, skutki tej waśni są opłakane do tego stopnia, że na scenie powstają dwa, jak nie trzy obozy graczy. Jedni z nich to weterani tytułu, którzy starają się forsować swoje rozwiązania i zasady, drudzy to zupełnie nowi gracze, którzy poznają grę i po prostu chcą grać – bez znaczenia na jakich regułach i w jakich trybach, byle by grać. No i trzeci obóz, który jest mieszanką wybuchową, w skład której wchodzą wszyscy gracze, i nowi i starzy a do tego z ogromnym doświadczeniem wyniesionym z innych tytułów. I właśnie ta ostatnia „cecha” wprowadza wielkie zamieszanie?, poruszenie?, sam nie wiem jak mam to nazwać. Ale do rzeczy.

Kilka zdań wyżej wspominałem o lidze ESL, wydawać się by mogło, że tak szanowana instytucja, organizacja, firma – zwał jak zwał, powinna być otwarta na nowe projekty a osoby, które odpowiedzialne są za ich wdrażanie powinny legitymować się podstawowa wiedzą z obszaru w jakim się poruszają. Niestety tak nie jest, i uwierzcie mi, że nie jestem jakimś malkontentem, który wiecznie narzeka, daleko mi do tego. A na dowód przytoczę pierwszy lepszy przykład z brzegu, czyli prostą rzecz jaką jest regulamin i zasady rozgrywki. Ja rozumiem, że ESL kojarzy się ludziom głównie ze sceną Counter Strike’a i StarCraft’a, ale na Boga, czy to oznacza, że „administratorzy ligi” uprawnieni są do zwykłego kopiuj/wklej zasad z innych gier FPS przy tworzeniu podwalin pod profesjonalną ligę? Hellooooołłłłł, jak to mówi Mariolka z kabaretu Paranienormalmi, are You fucking kidding me?

Kolejnym przykładem jest totalny brak wiedzy z zakresu konfiguracji serwerów na których miałby się odbywać mecze oraz totalna ignorancja osób odpowiedzialnych za tego typu sprawy w ESL’u – i bez zbędnej gloryfikacji mojej osoby, która podała na tacy gotowy konfig by ludziom było łatwiej i by rozgrywka odbyła się bez żadnych irytujących błędów, które gra na tym etapie ciągle posiada – ale publikacja niusa, że oto proszę, dajemy Wam gracze gotowy konfig, który dla Was zrobiliśmy…, tak, WY zrobiliście, ehhh…

Szkoda słów, naprawdę, szanuję tych młodych ludzi, którzy robią coś z zamiłowania, mają jakieś osiągnięcia na scenie e-sportowej, ale ktoś „na górze” powinien zadbać o ich podstawowe wykształcenie, które doda im nieco ogłady a przede wszystkim nauczy dobrego wychowania i wpoi, że przyznanie się do błędu czy pomyłki nie boli, szczególnie gdy piastuje się tak poważaną funkcję jak administrator ligi.

Suma sumarum, odbyły się 2 turnieje, pierwszy z nich pełen przyjaznej atmosfery i z dużą dawką humoru. Drugi turniej był już zupełnie inny, dało się odczuć ogólne poruszenie a niejasny – wróć, źle „skopiowany” regulamin rozgrywki, tylko dolewał oliwy do ognia, o czym mogła się przekonać jedna z naszych polskich drużyn Ansar Dine, która miała szansę wygrać turniej. No i nie sposób tu nie wspomnieć o żenującej jakości livestream’u, który towarzyszył graczom – i pal licho już techniczną stronę, ale komentarze jakie serwowane były widzom to istna amatorszczyzna, jak można podjąć się komentowania gry nie znając jej specyfiki? Jak widać można,  nic trudnego, zrobimy to tak samo jak komentujemy Counter Strike’a….

Atmosfera towarzysząca Insurgency w ESL’u nie napawa optymizmem, co będzie dalej trudno na dzień dzisiejszy wyrokować, czas pokaże. Jedno jest pewne, jeśli władze ligi nie otworzą się na nowe pomysły, jeśli nadal będą ignorować konstruktywną krytykę i dostosowywać grę na potrzeby ligi czy turnieju – a nie odwrotnie, to nie wróże temu projektowi świetlanej przyszłości.

Na szczęście ESL to nie jedyne miejsce gdzie drużyny mogą ze sobą rywalizować o czym najlepiej świadczą działania graczy zza oceanu. Może zatem i u Nas przyjdzie czas na to, by stworzyć od podstaw nową ligę, która charakteryzować się będzie własną specyfiką i własnymi zasadami, dopasowanymi do gry.

To tyle na dziś, w najbliższych dniach postaram się podzielić z Wami swoją opinią na temat polityki NWI w temacie serwerów matchmaking’owych i skutkach jakie niosą one za sobą w kontekście ogólnej populacji aktywnych graczy. Powiem tylko, że lektura zapowiada się ciekawie z uwagi na fakt, iż poruszać w niej będę zagadnienia związane z konfiguracją serwerów, co z pewnością zaciekawi wszystkie osoby potencjalnie zainteresowane, postawieniem własnego serwera gry – czy to lokalnie, czy to kupionego w firmie hostingowej.

Z wykształcenia dziennikarz i politolog. Z zamiłowania gracz, żeglarz, wielki fan F1, Snookera, Pink Floyd i szeroko pojętego IT. Założyciel i redaktor naczelny serwisu Insurgency.pl.

Facebook Twitter Google+  

Share
  • http://insurgency.cupsell.pl/